|
GuestBook
Links, Fanlistings
2007
III
II
I
2006
XII
XI
X
IX
VIII
VII
VI
V
IV
III
II
I
2005
XII
XI
X
IX
VIII
VII
VI
V
IV
III
II
I
2004
XII
XI
X
IX
VIII
VII
VI
V
IV
III
II
I
2003
XII
XI
X
IX
VIII
VII
VI
V
IV
III
II
I

Layout by Narc [@]
Images from "Peanuts" by Charles Schulz
blog.pl |
tytuł
treść
2008-07-04 19:14:40 skomentuj (0)
Ja tu tylko sprzątam.
Czasami jeszcze tu zaglądam; rozejrzę się, wymiotę pajęczynę z kąta i cichutko odwrócę się na pięcie, wracając do monotonii codzienności.
Ale dzisiaj - nie.
Może pod wpływem czytanego właśnie "Dziennika 1954" Tyrmanda, a może po prostu dlatego, że już bardzo dawno nigdzie nic nie pisałam - nagle opanowała mnie przemożna chęć zapisania czegoś, tu i teraz wlaśnie.
A chociażby o tym, że przypadkowe miejsca i skojarzenia coraz częściej wywołują na mej twarzy nieokreślony grymas - niby to uśmiech, ale ironiczny, trochę smutny. Swoją drogą, ta cała ironia - to niebezpieczna rzecz, naprawdę. Czy gdybym nie dostrzegała ironii tam, gdzie jej nie ma, lub przeciwnie - widziała ją tam, gdzie jest i nigdzie indziej, a sama używałabym jej świadomie i bez przesady, to czy moje relacje z innymi układałyby się inaczej? Pytanie bez odpowiedzi.
Nagle wszystkie kłębiące się we mnie uczucia i myśli wydają się zbyt banalne i niewarte utrwalenia gdziekolwiek. Ostatecznie, są one tylko jednymi z wielu, trwają chwilę. I nie czyni ich wyjątkowymi ani to, że są MOJE, ani to, że SĄ - tu i teraz. To chyba smutne, mieć tak małe poważanie dla własnych odczuć. Ale ja potrafię powoli pokiwać głową z tym dziwnym smutno-ironicznym nibyuśmiechem na ustach, odwrócić się i pójść dalej, nie wiedząc dokąd i po co.
2007-04-10 22:18:33 skomentuj (2)
|